2024-02-21

stacjakultury-pl

Kultura, recenzja, zapowiedzi, ciekawostki

Prowadź swój pług przez kości umarłych recenzja książki

3 min read

Tytuł książki odnosi jest cytatem z Williama Blake’a, do którego niejednokrotnie w powieści odnosi się autorka. Duch angielskiego pisarza zdaje się sprawować pieczę nad dziełem Tokarczuk i stworzonych przez nią bohaterów.

Narratorką powieści jest Janina Duszejko, emerytowana nauczycielka i niegdysiejsza inżynier mostów, która mieszka na wsi w Kotlinie Kłodzkiej. Kobieta sprawuje pieczę nad domkami letniskowymi i kontemplując swoją samotność spogląda w gwiazdy.  Bohaterka wielbi astrologię, dzięki której może poznawać świat, życie i ludzi. Przez swoje osamotnienie, miłość do zwierząt i nieco ekscentryczny tryb  życia kobieta uchodzi na wsi za nieszkodliwą dziwaczkę. Jej życie zaczyna biec innym torem, gdy pewnego zimowego wieczoru przybywa do bohaterki jej milkliwy sąsiad i razem odkrywają zwłoki zamordowanego mężczyzny – Wielkiej Stopy. Ale na tym nie koniec tajemniczych zabójstw. Wszystkich zabitych mężczyzn łączy zamiłowanie do kłusownictwa. Janina Duszejko zaczyna mieć podejrzenia, że to zwierzęta mszczą się na swoich oprawcach. Podejrzenie to nabiera kolorów, kiedy wokół ciał znajdowane są odciski sarnich racic. Bohaterka zbiera dowody, tworzy horoskopy i uparcie próbuje przekonać Policję do swoich teorii. To także próba przekonania czytelnika.

Janina Duszejko jest postacią niebanalną, ale czy można ją polubić? Z pewnością może wydawać się irytująca w swoim sposobie życia; jest zamknięta na ludzi, ale umysł ma otwarty. Dziwić może jej upór przeżywania każdego dnia wedle własnego zapatrywania, a także niesłychana, granicząca z głupotą zaciekłość, z jaką broni zwierząt. Zwierzę to w powieści bohater osobny, niemalże gloryfikowany, obiekt, któremu zadaje się śmierć albo ratuje od niej. Czy człowiek może ot tak zabijać zwierzęta? Olga Tokarczuk zadaje nam jeszcze bardziej przewrotne pytania, wystarczy iść śladem Janiny Duszejko.

Pisarka snuje mglisty wątek  powieści, delikatny, zaplątany. Rozpieszcza słowami i niemalże magicznymi opisami codzienności. Rozwodzi się nad mroźną, zimową nocą i filiżanką herbaty. Beatyfikuje zwyczajność, która staje się nadzwyczajna. Miasta i ludzie to twory nie z tego świata – mają dziwne nazwy i imiona, żyją sobie tylko znanym rytmem. Zastanawiam się skąd  upór pisarki w skupieniu się na niezwykłej zwyczajności, brzydkim pięknie, postaciach, które niczym trybiki maszyny będą takie same od początku do końca świata. Czarno – biały świat obrazków ze zwierzętami, które ozdabiają powieść, zdaje się potęgować melancholijną atmosferę książki.

Przyznam, że podoba mi się autentyzm Olgi Tokarczuk. W powieści niejednokrotnie pojawiają się skomplikowane wywody Duszejko na temat sporządzania horoskopów i interpretowania ich. Astrologia zapewne nie jest dziedziną łatwą, dlatego pisarka konsultowała swoją wiedzę z najsłynniejszym polskim astrologiem, Leszkiem Weresem.

Powieść na początku ma mocną, nasyconą strukturę, która może uchodzić za dobry początek thrilleru, ale na kolejnych stronach rozpływa się w tę charakterystyczną delikatną senność opisu tworzoną przez pisarkę. Akcja dzieje się dwutorowo – jest śledztwo, denaci, kolejne dowody, ale ten żywioł i zaciekawienie są rozmydlane przez przemyślenia bohaterki, opis jej wizji świata czy bliskich dla niej osób. Zapadamy się w słowa jak w poduszkę, zahipnotyzowani, wymęczeni. Ta miękka wata  narracji może osłabić czytelnika, sprawić, że będzie jeszcze bardziej podatny na cios, jaki otrzymuje w zakończeniu.

Lecz książka, którą przekartkowaliśmy do końca, nie jest thrillerem. Moralnym. To dzieło o fabule niepodobnej do „Prawieku i innych czasów” czy „Anny Inn w grobowcach świata”, choć również jest prowadzone charakterystycznym, mglistym stylem pisarki. Myślałam, że „Prowadź swój pług przez kości umarłych” stanie się zupełnie nową odsłoną twórczości tej niesamowicie zdolnej autorki. Nie ma nowości, są jedynie delikatne smaczki. Nie czuję się moralnie pobudzona, za to doskwiera mi smutek i pesymizm. Być może Tokarczuk jest tak dojrzałą pisarką i człowiekiem, że potrafi pisać tak samo mądrze o życiu, jak i o śmierci.


Autor: Olga Tokarczuk
Tytuł: Prowadź swój pług przez kości umarłych
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: listopad 2009
Kategoria: thriller, obyczajowa
Ilość stron: 282
Oprawa: miękka

Recenzentka Sylwia Włodyga

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Copyright © All rights reserved. | Newsphere by AF themes.