Królowa Cieni recenzja książki

„Królowa Cieni” jest książką, której akcja toczy się na początku XVII wieku w Europie Wschodniej. Bohaterowie dzieła, Tomas i jego syn Peter, są drwalami, których wiatr rzuca po świecie; tym razem trafili do ponurej, zasypanej śniegowym puchem wioski Chust. Wioski, w której dzieje się coś złego – wszak uczestniczenie w pogrzebie samobójcy z tajemniczą krwawą raną nie jest najlepszym sposobem na rozpoczęcie nowego życia w nowym miejscu.

Czytaj dalej Królowa Cieni recenzja książki

Buddha Bar Ten Years recenzja

Tym, który założył i wypromował to miejsce oraz nadał rozgłos na cały świat jest Claude Challe. Wizytówką muzyczną tej niewątpliwie atrakcji Paryża, jest seria płyt pod nazwą „Buddha Bar”. Poprzez liczne podróże, Claude Challe stał się również prekursorem wielu trendów muzycznych opartych na brzmieniach „world music”.

Czytaj dalej Buddha Bar Ten Years recenzja

Hed Kandi: Serve Chilled recenzja

Powstające kluby, programy radiowe, telewizyjne prezentujące muzykę określoną jako chillout i lounge, bo o nich mowa, pokazują jak duże jest zapotrzebowanie na coś nowego w stylach muzycznych. Kolejną propozycją wydawniczą dla miłośników chillout’u jest podwójny album „Serve Chilled”. Część pierwszą rozpoczyna brytyjski duet, który powstał w 1989 roku w Londynie.
Czytaj dalej Hed Kandi: Serve Chilled recenzja

Dishwalla: Opaline recenzja

Dishwalla – nazwa wywodzi się z języka indyjskiego i w dosłownym tłumaczeniu oznacza „montera telewizji kablowej”. Zespół istnieje od 1994 roku, a w jego skład wchodzą: J.R. Richards (wokal, gitara, keyboard), Rodney Browning Cravens (gitara), Scot Alexander (gitara basowa), Jim Wood (keyboard) oraz Pete Maloney (perkusja). Muzykę wyżej wymienionych amerykanów można zaklasyfikować do nastrojowego, w dużej mierze balladowego – alternatywnego rocka.

Czytaj dalej Dishwalla: Opaline recenzja

Muzyczna Paczka od Nowaczka

W Sieci, pojawił się oficjalny minimix, który pozwala nam na bardzo szczątkowe zapoznanie się z utworami, które trafią na „Contact”. Wydawnictwo zawierać będzie dwie płyty (w wersji limitowanej są 3, ale już sam ATB oznajmił, że wszystkie kopie przeznaczone na premierę już się rozeszły).

Czytaj dalej Muzyczna Paczka od Nowaczka

Dr House serial

To przede wszystkim arogancki, antyspołeczny i bezkompromisowy stosunek do pacjentów i otoczenia. House z lubością oraz godną podziwu wirtuozerią, obraża i kpi z każdego i ze wszystkiego. Nie ma dla niego żadnych świętości oraz zasad. Bezwzględny ironista, arcymistrz sarkazmu,  ma jednak zawsze rację i nikt nie może zarzucić mu braku profesjonalizmu. Źródło antypatycznego podejścia do otoczenia leży w… jego prawej nodze, którą udało się uratować przed amputacją, kosztem permanentnego, zabójczego bólu i chodzenia o lasce. House,  jest więc uzależniony od środków przeciwbólowych (konkretnie Vicodinu), które łyka jak cukierki.

Czytaj dalej Dr House serial

Depeche Mode: Delta Machine recenzja

-And if you stay a while/ I′ll penetrate your soul/I′ll bleed into your dreams/You′ll want to lose control – jest to fragment refrenu w piosence otwierającej album „Delta Machine”. Nie będzie nadużyciem, jeżeli napiszę, że te cztery linijki stanowią przykazanie, którym warto się kierować przy kontakcie z najnowszą płytą grupy z Basildon. Oficjalna premiera albumu przewidziana jest na 25 marca, jednak na półki sklepowe trafiła już 22., w wersjach CD, 2 CD i 2 LP. Osoby, które zastanawiały się, skąd w tytule płyty wziął się człon „delta”, otrzymują odpowiedź w utworach „Slow” i „Goodbye”, z wyraźnymi bluesowymi partiami gitarowymi. Sam zespół przyznaje, że czerpał inspiracje z bluesa delty, czyli tego najstarszego, z którego rozwinęły się kolejne odmiany tego gatunku.

Czytaj dalej Depeche Mode: Delta Machine recenzja

Recenzja: Talk Talk: It’s My Life

Fakt, że płyty, których słucham w konkretnych momentach mojego życia, na zawsze pozostają nośnikiem moich wspomnień z tamtych chwil, jest dla mnie niezaprzeczalny. Skrzywdziłam w ten sposób kilka świetnych płyt i kosztowało mnie dużo wysiłku, by znów móc słuchać ich tak, jak za pierwszym razem. Przechodziłam przez to piekło m.in. z „Avalon” Roxy Music, „The Final Cut”Pink Floyd, „Disintegration” The Cure i, niestety, „It’s My Life” Talk Talk.

Czytaj dalej Recenzja: Talk Talk: It’s My Life

Katy B – Katy On A Mission recenzja płyty

Ze strachem i drżącą dłonią włączam kanały muzyczne, które karmią moje uszy pseudo klubową muzyką, a oczy widokiem tańczących pań przyodzianych w skąpe majteczki. I nagle, ku mojemu zdziwieniu, na ekranie pojawia się młoda dziewczyna, a muzyka, którą przedstawia nie prowokuje mnie do wyłączenia odbiornika. Ba, po wysłuchaniu domagam się więcej. Tak zaczyna się mój rozdział z Katy B.

Czytaj dalej Katy B – Katy On A Mission recenzja płyty

Hail Of Bullets: Of Frost And War recenzja

Z Wielkiej Czwórki,  milczał co prawda Entombed, ale może to i dobrze, skoro ostatnio błogosławił nam wyjątkowo średnim wydawnictwem w postaci „Serpent Saints”, które nie umywa się ani do tegorocznych albumów , ani tym bardziej do ich poprzedniej epki. Ale zapędziłem się nieco w dygresji. Gdybyśmy pozostali w takim układzie konfiguracyjnym, to można by się zastanawiać, kto ze wspomnianej trójki spłodził najlepszą rzeczy. Z niekorzyścią dla Szwedów,  palmę pierwszeństwa przejął debiutujący, holenderski Hail of Bullets, który dzięki płycie „Of Frost And War” stał się z miejsca dużą nazwą na death metalowym firmamencie.

Czytaj dalej Hail Of Bullets: Of Frost And War recenzja