Cult Of Luna: Eternal Kingdom recenzja

Po wielu słowach dezaprobaty i po jeszcze większej ilości przekleństw skierowanych pod adresem Cult of Luna postanowiłem dać im jeszcze jedną szansę. Całkowicie odłączając się od świata, przy zgaszonym świetle i słuchawkach na uszach wyłapałem to, co wcześniej całkowicie mnie ominęło. Zostałem przygnieciony ciężarem „Eternal Kingdom”, doszczętnie zniszczony przez zmiany tempa, melodię i perfekcję wykonania tej płyty. Zastanawiając się nad tym, czego właściwie oczekuję po sludge metalu, doszedłem do wniosku, że Cult of Luna nagrała album, który w pełni mnie usatysfakcjonował.

Czytaj dalej Cult Of Luna: Eternal Kingdom recenzja

Rammstein: Liebe Ist Fur Alle Da recenzja

Ostatnie „poszukiwania inspiracji” trwały długie cztery lata, których owocem stał się album o jakże dźwięcznej i nieco przydługiej nazwie „Liebe Ist Für Alle Da”. Nie trzeba być wykwalifikowanym germanistą z dyplomem, aby domyślić się, że myślą przewodnią krążka będzie zagadnienie miłości, a w przypadku Rammstein – miłość o wielu, często negatywnych twarzach.

Czytaj dalej Rammstein: Liebe Ist Fur Alle Da recenzja

Letko: Many Things recenzja

Do pierwszego należy grupa uznanych artystów, którzy swoje pierwsze sukcesy zdobywali często w czasach, kiedy nikt jeszcze nie myślał o „Solidarności”. Jest to spora, chociaż coraz bardziej milczący grupa muzyków, wokalistów i tekściarzy, dla których istniał w zasadzie wyłącznie język rodzimy. Często był to pop bardzo zacnej jakości. Drugim nurtem, który króluje w radiach i telewizji jest mainstream. Czyli całe to nieznośne dziadostwo zalewające nas ze wszystkich stron mdłymi lub po prostu kradzionymi melodiami łączony z banalnymi, bądź nieznośnie intelektualnymi tekstami. Czy ktoś z was potrafi zanucić jakąś piosenkę Feel? Nie widzę rąk w górze. Ale jakiś kawałek Maryli Rodowicz to byście potrafili, prawda? No właśnie. Media przekonują nas oczywiście, że to najlepsze na, co nas stać i nawet, jeśli trafi się dobry artysta (Smolik), to szybko go przetrawią na pop-papkę, bądź usuną.

Czytaj dalej Letko: Many Things recenzja

Natu i Envee: Maupka Comes Home recenzja

Siostry Przybysz wraz z zespołem świetnie wpasowały się w lukę r’n’b, soul na rodzimej scenie. Bardzo profesjonalnie zaaranżowane, zagrane i przede wszystkim świetnie zaśpiewane (również po angielsku, na poziomie języka, którego jeszcze wśród polskich wokalistów nie słyszałem) utwory bardzo przypadły mi do gustu, ale i tak ograniczałem się do oglądania teledysków tu i ówdzie, oraz wyszukiwania filmików z koncertów w Internecie.

Czytaj dalej Natu i Envee: Maupka Comes Home recenzja

Carpark North Lost – recenzja płyty

Carpark North tworzy trzech duńskich chłopaków: Lau (wokal i gitara), Morten (perkusja) i Soren (bas, synths). Nazwa zespołu ma przywoływać główne skojarzenia dotyczące twórców. Carpark (parking) odnosi się do cięższych, rockowych brzmień. North odnosi się do Skandynawii, skąd pochodzą. Tworzą od 1998 r. Pierwszy album zatytułowany „Carpark North” wydali w 2003, który od razu umieścił ich w ramach elektro – popu i elektro – rocka. Krążek „Lost” był debiutem międzynarodowym. Stanowi miłą dla ucha kompilację rockowych i elektronicznych brzmień.

Czytaj dalej Carpark North Lost – recenzja płyty

Wystawa Jacka Malczewskiego w Muzeum Narodowym recenzja

Z okazji przypadającej w 2009 roku 80 rocznicy śmierci Jacka Malczewskiego Muzeum Narodowe przewietrzyło magazyny, by po raz kolejny zwrócić naszą uwagę na tego niezwykłego artystę. Znajdziemy tam stałe motywy, które w złożonym oeuvre Malczewskiego oscylują wokół powstania styczniowego, religijności i autobiografii.  Malczewski to artysta niezwykle płodny. Namalował 2 tysiące obrazów, nigdy nie rozstawał się ze szkicownikiem. Organizatorki wystawy – Elżbieta Charazińska i Aleksandra Janiszewska wybrały ok. 130 płócien i szkiców olejnych, a także 200 rysunków i akwarel, zarówno tych powszechnie znanych jak i niezwykle rzadko pokazywanych. Większość prac pochodzi ze zbiorów muzeum, pozostałe z kolekcji prywatnych.

Czytaj dalej Wystawa Jacka Malczewskiego w Muzeum Narodowym recenzja

Piotr Woźniak: Dom na dachu recenzja

Choć to dopiero pierwsza płyta tego utalentowanego muzyka, nie jest on początkującym artystą. Wiele lat temu współpracował przy musicalu Metro Janusza Józefowicza; towarzyszył też między innymi Maryli Rodowicz, a także innym sławnym piosenkarzom i producentom. Album „Dom na dachu” jest sumą doświadczeń i egzaminem z wszystkich lekcji, jakie Piotr odebrał u najwybitniejszych nauczycieli. Egzaminem, który zdał z wyróżnieniem.

Czytaj dalej Piotr Woźniak: Dom na dachu recenzja