Dishwalla: Opaline recenzja

Dishwalla – nazwa wywodzi się z języka indyjskiego i w dosłownym tłumaczeniu oznacza „montera telewizji kablowej”. Zespół istnieje od 1994 roku, a w jego skład wchodzą: J.R. Richards (wokal, gitara, keyboard), Rodney Browning Cravens (gitara), Scot Alexander (gitara basowa), Jim Wood (keyboard) oraz Pete Maloney (perkusja). Muzykę wyżej wymienionych amerykanów można zaklasyfikować do nastrojowego, w dużej mierze balladowego – alternatywnego rocka.

Czytaj dalej Dishwalla: Opaline recenzja

Fugazi: 13 songs recenzja

Powinniśmy dziękować Bogu za cud progresji. Gdybym nie rozwijał swoich upodobań muzycznych i zatrzymał się na etapie metalhedowania, pewnie pisałbym teraz recenzję ostatniego Manowara, zamiast jednej z najważniejszych płyt zeszłego stulecia – kompilacji dwóch epek Fugazi, uznawaną (błędnie) za ich debiut.

Czytaj dalej Fugazi: 13 songs recenzja

Miike Snow Happy To You recenzja płyty

Nowa płyta Miike Snow, to połączenie popu i muzyki tanecznej, podszyte skandynawską melancholią. Wszystkie utwory są lekkie, a album jako całość ma bardzo płynne brzmienie. Szwedzkie trio postawiło na syntezatorowe podkłady wspomagane w niektórych utworach różnymi instrumentami. Na płycie usłyszymy m.in. perkusję, pianino, instrumenty dęte, a także gitarę.

Czytaj dalej Miike Snow Happy To You recenzja płyty

Rammstein: Liebe Ist Fur Alle Da recenzja

Ostatnie „poszukiwania inspiracji” trwały długie cztery lata, których owocem stał się album o jakże dźwięcznej i nieco przydługiej nazwie „Liebe Ist Für Alle Da”. Nie trzeba być wykwalifikowanym germanistą z dyplomem, aby domyślić się, że myślą przewodnią krążka będzie zagadnienie miłości, a w przypadku Rammstein – miłość o wielu, często negatywnych twarzach. „Mroczny” sposób postrzegania tego pięknego uczucia, jest niemalże znakiem firmowym szóstki ze Wschodnich Niemiec, dlatego osoby choć trochę zaznajomione z twórczością Rammstein powinny szybko odnaleźć się, wśród – tradycyjnie – jedenastu utworów zawartych na CD.
Czytaj dalej Rammstein: Liebe Ist Fur Alle Da recenzja

Bloc Party: Intimacy recenzja

Przyznam, że bardzo lubię ten zespół. Wyróżnia się swoim własnym, charakterystycznym stylem, a i sporo wnosi także do tej całości świetny głos Kele Okereke. Ten właśnie wyróżniający Bloc Party styl, dostrzeżemy także i na “Intimacy”, z tym, że oprócz gitar, pojawia się tu wiele elektroniki i generalnie to, czego nie udało się usłyszeć na poprzednich płytach. Mamy więc i trąbki, i eksperymenty ze ścieżkami wokalu, a także, co mnie chyba najbardziej zaskoczyło, przecudowny chór! Naprawdę, niewiele jest kompozycji, których jestem w stanie słuchać na okrągło. Niewątpliwie jedną z nich, jest oznaczony numerem osiem “Zephyrus”, tworzący wyjątkowy, mitologiczny wręcz klimat. Chociażby dzięki niemu warto zapoznać się z nowym materiałem Bloc Party.
Czytaj dalej Bloc Party: Intimacy recenzja

Czesław Śpiewa: Pop recenzja

Pierwszy krążek zatytułowany po prostu „Debiut” zdobył ogromne rzesze fanów, ale i poruszenie na polskiej scenie muzycznej. Chyba każdy miał okazję usłyszeć „Maszynę do świerkania”, która stała się przebojem wpadającym w ucho. Czesław Mozil „Debiutem” postawił sam sobie wysoko poprzeczkę i ciężko będzie mu ją przeskoczyć.

Czytaj dalej Czesław Śpiewa: Pop recenzja