Depeche Mode: Delta Machine recenzja

-And if you stay a while/ I′ll penetrate your soul/I′ll bleed into your dreams/You′ll want to lose control – jest to fragment refrenu w piosence otwierającej album „Delta Machine”. Nie będzie nadużyciem, jeżeli napiszę, że te cztery linijki stanowią przykazanie, którym warto się kierować przy kontakcie z najnowszą płytą grupy z Basildon. Oficjalna premiera albumu przewidziana jest na 25 marca, jednak na półki sklepowe trafiła już 22., w wersjach CD, 2 CD i 2 LP. Osoby, które zastanawiały się, skąd w tytule płyty wziął się człon „delta”, otrzymują odpowiedź w utworach „Slow” i „Goodbye”, z wyraźnymi bluesowymi partiami gitarowymi. Sam zespół przyznaje, że czerpał inspiracje z bluesa delty, czyli tego najstarszego, z którego rozwinęły się kolejne odmiany tego gatunku.

Czytaj dalej Depeche Mode: Delta Machine recenzja

Recenzja: Talk Talk: It’s My Life

Fakt, że płyty, których słucham w konkretnych momentach mojego życia, na zawsze pozostają nośnikiem moich wspomnień z tamtych chwil, jest dla mnie niezaprzeczalny. Skrzywdziłam w ten sposób kilka świetnych płyt i kosztowało mnie dużo wysiłku, by znów móc słuchać ich tak, jak za pierwszym razem. Przechodziłam przez to piekło m.in. z „Avalon” Roxy Music, „The Final Cut”Pink Floyd, „Disintegration” The Cure i, niestety, „It’s My Life” Talk Talk.

Czytaj dalej Recenzja: Talk Talk: It’s My Life

Katy B – Katy On A Mission recenzja płyty

Ze strachem i drżącą dłonią włączam kanały muzyczne, które karmią moje uszy pseudo klubową muzyką, a oczy widokiem tańczących pań przyodzianych w skąpe majteczki. I nagle, ku mojemu zdziwieniu, na ekranie pojawia się młoda dziewczyna, a muzyka, którą przedstawia nie prowokuje mnie do wyłączenia odbiornika. Ba, po wysłuchaniu domagam się więcej. Tak zaczyna się mój rozdział z Katy B.

Czytaj dalej Katy B – Katy On A Mission recenzja płyty

Hail Of Bullets: Of Frost And War recenzja

Z Wielkiej Czwórki,  milczał co prawda Entombed, ale może to i dobrze, skoro ostatnio błogosławił nam wyjątkowo średnim wydawnictwem w postaci „Serpent Saints”, które nie umywa się ani do tegorocznych albumów , ani tym bardziej do ich poprzedniej epki. Ale zapędziłem się nieco w dygresji. Gdybyśmy pozostali w takim układzie konfiguracyjnym, to można by się zastanawiać, kto ze wspomnianej trójki spłodził najlepszą rzeczy. Z niekorzyścią dla Szwedów,  palmę pierwszeństwa przejął debiutujący, holenderski Hail of Bullets, który dzięki płycie „Of Frost And War” stał się z miejsca dużą nazwą na death metalowym firmamencie.

Czytaj dalej Hail Of Bullets: Of Frost And War recenzja

Zapomniany rysownik

Pociąg do sztuki

„Pamiętam kiedym malcem bawił na wakacjach u zmarłego niedawno Medekszy. Na ścianach jego dworu wisiały obrazki z Paska. Czyż zdołam opisać, co mi przy oglądaniu ich przez głowę przeszło? Wiem, że stanowczo od tej chwili miałem jasno przed sobą drogę: poznać kraj, jego dzieje – i o ile zdołam – odtworzyć je.”

Czytaj dalej Zapomniany rysownik

Masters At Work: In the House recenzja

Tworzy go duet Little Louie Vega i Kenny „Dope” Gonzalez. Na klubowej scenie zaznaczyli swoją obecność pod kilkoma innymi nazwami np. Nuyorican Soul, MAW, Groove Box. Trzy razy zdobywali szczyt tanecznej listy przebojów Billboardu z następującymi utworami: MAW & CO feat. Xaviera Gold – „Gonna Get Back To You” w 1992r., już pod nazwą Masters At Work – „I Can’t Get No Sleep” w 1993r. oraz Nuyorican Soul feat. India – “Runaway” w roku 1997.

Czytaj dalej Masters At Work: In the House recenzja

Dishwalla: Opaline recenzja

Dishwalla – nazwa wywodzi się z języka indyjskiego i w dosłownym tłumaczeniu oznacza „montera telewizji kablowej”. Zespół istnieje od 1994 roku, a w jego skład wchodzą: J.R. Richards (wokal, gitara, keyboard), Rodney Browning Cravens (gitara), Scot Alexander (gitara basowa), Jim Wood (keyboard) oraz Pete Maloney (perkusja). Muzykę wyżej wymienionych amerykanów można zaklasyfikować do nastrojowego, w dużej mierze balladowego – alternatywnego rocka.

Czytaj dalej Dishwalla: Opaline recenzja