Lód recenzja książki

Są one sługami nieznanej siły, która opanowała Związek Radziecki i zaczęła rozprzestrzeniać się na Europę Wschodnią zamrażając czas. Pod Lodem nie może powstać żadna nowatorska myśl, żadna zmiana obyczajów – jakim zamarzłeś, takim zostaniesz. Do końca. Jednak pojawiła się iskierka nadziei. Nazywa się Benedykt Gierosławski – warszawski matematyk, zajmujący się logiką. Jego ojciec, dawniej zesłany na Sybir za działalność antyrosyjską, podobno rozmawia z lutymi i podobno zszedł na Drogi Mamutów, czyli osławione autostrady aniołów mrozu. Ministerium Mrozu wysyła Benedykta w podróż,aby odnalazł ojca. Ma on nakłonić rodziciela do rozmowy z lutymi, do Odwilży.

 

Książka jest wielowątkowa. Wątków jest tak dużo, że człowiek mimowolnie zastanawia się, jak autor mógł je tak mistrzowsko spleść ze sobą. Zarówno wierzenia marcynowców, przekonania ottepielników i liedniaków, prawa czarnej fizyki i innych czarnych nauk, sama idea ćmieczy i zimnaza, czy wreszcie Historji, są niezwykle realistyczne i kunsztownie zbudowane. Nie chciałbym zdradzać fabuły, dlatego też nie tłumaczę żadnego z tych pojęć, gdyż magia książki koncentruje się na odkrywaniu definicji świata, w który zostaliśmy rzuceni przez autora. Czytelnik może na początku poczuć się jakby załamał się pod nim lód na jeziorze, a on rozpaczliwie szuka wyrwy, by złapać choć trochę tchu, lecz po kilkudziesięciu stronach to wrażenie się rozwiewa, wyrastają nam skrzela i zaczynamy odkrywać wspaniałości podwodnego świata.

Laptopy poleasingowe Bielsko

„Lód” jest bardzo grubą książką, na dodatek drukowaną bardzo małą czcionką, co może na początku odstraszać, i słusznie. Książka bowiem, nie jest dla wszystkich. Nie wszyscy przedrą się przez długie i misterne opisy czy przez niewyobrażalne rozważania logiczne głównego bohatera. Równie trudno zrozumieć niektóre zagadnienia, które Dukaj wprowadził – czarną fizykę, zasady logiki dwu i trój wartościowej, czarną biologię czy geografię – Czytelnik jest zmuszony prawie na okrągło sięgać „gdzieś”, by choć trochę rozjaśnić sobie w głowie, by dowiedzieć się czegoś o prawdziwym Piłsudskim czy Tesli, którzy występują w powieści, czy po to by przekonać się kim u licha jest ten cały Kotarbiński?!

Lecz to wszystko, co pozornie może odstraszać (i zaiste, większość porzuci książkę gdzieś po 100 stronach) nadaje tylko urokowi dziełu. Obdarza ją specyficznym klimatem, który po przeczytaniu książki zostaje w nas jeszcze długo, i skutecznie blokuje chęć sięgnięcia po inną książkę. To nie jest nic złego. Dukaj stworzył dzieło, a właściwie, Dzieło – piękne, trudne i z wieloma przesłaniami. Czytelniku, jeśli nie boisz się archaicznego stylu, rozważań wręcz egzystencjonalnych i nieustannego sięgania do źródeł, to nie czekaj, tylko łap się za „Lód”!

Komputery Warszawa

Warto także dodać, że „Lód” Jacka Dukaja został nagrodzony Nagrodą im. Janusza A. Zajdla 2008, czuli najbardziej prestiżową nagrodą w środowisku polskich wielbicieli fantastyki, Nagrodą Kościelkich 2008 oraz był nominowany do Literackiej Nagrody NIKE 2008.
Autor: Jacek Dukaj
Tytuł: Lód
Wydawnictwo: Literackie 2007.

Subiektywna ocena: 10/10

Hubert Prekurat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *