Hed Kandi: Serve Chilled recenzja

Powstające kluby, programy radiowe, telewizyjne prezentujące muzykę określoną jako chillout i lounge, bo o nich mowa, pokazują jak duże jest zapotrzebowanie na coś nowego w stylach muzycznych. Kolejną propozycją wydawniczą dla miłośników chillout’u jest podwójny album „Serve Chilled”. Część pierwszą rozpoczyna brytyjski duet, który powstał w 1989 roku w Londynie.

 

Założycielami są Mark Clair i Dennis McFarlane występujący jako 4 Hero. Na początku kariery muzycznej bazowali na brzmieniach jungle, drum’n’bass, hip-hop, funky, techno. Ich kompozycje znajdziecie na wielu składankach m.in. „The King Of Jazz”, „Nu Cool”, „Ibiza – The Sound Of Renaissance”. Następny obecny projekt na omawianej składance to Jazzanova. Śmiało można powiedzieć o nich weterani chillout’u. W skład wchodzi sześciu niemieckich dj’ów i producentów z różnych miast. Nagranie „Bohemian Sunset” to już klasyk nowo powstałego stylu. Formacja Bent(właśc. Simon Mills & Nail Tolliday) powstała w drugiej połowie lat 90-tych w Nottingham. Próbowali wielu stylów muzycznych jak ambient czy dance. Wzorowali się na zespole Air oraz na samym Mobym. Nagranie „Beautiful Otherness” jest połączeniem elektroniki i jazzu, będące jednym z mocniejszych punktów kompilacji „Serve Chilled”. Ganga to pseudonim Christiana Ronna, który zadebiutował w 2004 roku utworem „Luna”. Jest często obecny na składankach „Nirvana Lounge”, „Buddha Bar”, „The Grand Lounge”. Tutaj usłyszymy go w dwóch nagraniach: „Hi-Fi Love” i „Sweet Morning”. Funky Lowlives jest kolejnym duetem producenckim. Tworzą go Jonathan K.Whitehouse i Gary Danks. Elektronika, downtempo, z elementami jazzu i soulu w tym czują się najlepiej.

laptopy poleasingowe Warszawa

Panowie Pete Herbert & Phil Mison działają na rynku muzycznym pod wieloma nazwami. Jedną z nich jest Frontera. Utwór „Rouge” o zabarwieniu funky-house i elektroniki wprowadza spore ożywienie w części pierwszej prezentowanego albumu. W podobnej stylistyce jest kompozycja „Alone” duetu Jens Andersson & Alexander Berg czyli Tennishero. Na zakończenie części pierwszej pozostało nam nagranie „Hello There” oparte o brzmienia new romantic, acid-house, pop. Autorem jest Cagedbaby(właśc. Tom Gandey). Drugi krążek składanki „Serve Chilled” rozpoczyna słynny amerykański kompozytor muzyki filmowej Henry Mancini – utworem „Lujon”. W ostatnich tygodniach na samplach tej kompozycji triumfy na listach przebojów święci Hooverphonic w nagraniu „No More Sweet Music”. Nouvelle Vague to francuski duet Oliver Libaux i Marc Collin, którzy są przedstawicielami synth-popu i specjalizują się w nowych interpretacjach starych przebojów. Z Wysp Brytyjskich pochodzą Mark Rae & Steve Christian. Razem współpracują już od sześciu lat. Są producentami i remikserami muzyki tanecznej. Razem z wokalistą Bobby Womack usłyszycie ich w nagraniu…soulowym – „Get A Life”. Przedstawiciele skandynawskiej sceny muzycznej również znaleźli się na trackliście prezentowanej kompilacji. Norwegowie Ha*vard Rosenberg & Kjetil Ingebretsen od początku 2000 roku są częstymi gośćmi na różnych składankach z muzyką chillout & lounge. Wymienić trzeba: „Viva Ibiza Chill”, „Winter Chill”, „OM Lounge”, „Real Ibiza V: The Sun Lounge”. Sandboy jest pseudonimem Tobiasa Meggle. Kompozycję “Viver” znajdziecie także na “Lounge Couture”, “Lounge Time” czy “Jazz Boutique”. Ole Roar Granli a.k.a Dalminjo debiutował w 2002r. EP’ką – „Solitude Jazz”. Nagranie w stylu funky-jazz „Love Affair” wprowadzi was w dobry nastrój. Prosto z Finlandii będziecie mogli poznać zespół Teddy Rok Seven, grający future jazz, dub czy free jazz. Nagranie „Feel” pochodzi z roku 2004 i ukazało się na ich albumie „Universal Four”. Drugi krążek zamyka trio Alain Queme, Fred Falke(właśc. Frederick Falke) i Savege(właśc. Geraud Lafarge) działające pod nazwą Defender. Z rytmach disco i new romantic utwór “Bliss” idealnie w komponował się na dwupłytowe wydawnictwo „Serve Chilled”. Jak przystało na label Hed Kandi część z nagrań została zamieszczona w długich wersjach, co dla didżejów jest nie lada atrakcją. Wielbiciele chillout’u i lounge music – to trzeba mieć w swoich zbiorach.

Arkadiusz Kałucki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *