Jazzkantine: Hell’s Kitchen recenzja

nowoczesnością. Tylko tekst jakby z innej był bajki wydaje się nie do końca pasować klimatem do muzyki. I′m on the Higway to Hell…

No tak, nie da się ukryć, że płyta Hell′s Kitchen brunszwickiej grupy Jazzkantine to wyśmienite jazzowe aranżacje standardów muzyki rockowej i metalu. Na „warsztat” wzięte zostały klasyki takich tuzów ciężkiego brzmienia jak: AC/DC, Motörhead, Black Sabbath, KISS, Van Halen, Thin Lizzy Aerosmith czy Deep Purple. Słowem, jak sami muzycy Jazzkantine zaznaczają, utwory zespołów na muzyce których się wychowali.

 

Słuchając Hell′s Kitchen nie da się nie zauważyć ogromnej lekkości, z jaką muzycy Jazzkantien poruszają się w różnorodnej stylistyce jazzowej. Mamy tu praktycznie cały przekrój, od jazzu klasycznego, poprzez delikatnie soulowe kompozycje po wpływy funky i hybrydy określanej mianem jazz – rapu. Dzięki temu nie wiadomo, co się wydarzy za chwilę i w efekcie płyta jest ciekawsza w odbiorze. Z drugiej strony jednak trzeba zaznaczyć, że może sprawiać wrażenie niespójnej i pewne utwory przy pierwszych odsłuchaniach nieco tracą uroku, jak chociażby liryczna wersja Jump Van Halen wciśnięta pomiędzy dość mocne Highway to Hell AC/DC oraz kapitalnie wykonane Iron Horse Motörhead. Tym niemniej zachęcam do przesłuchania na spokojnie całej płyty, wtedy nawet te na pierwszy rzut ucha nieszczególnie udane aranże odkryją całe swoje bogactwo i piękno wnosząc bardzo wiele dla odbioru całej płyty. Komputery warszawa

Słuchając jej nieraz uśmiecham się do swoich wspomnień z czasów, gdy jeszcze biegałem z gitarą na próby. Wtedy to zdarzało mi się żartować z pewnego naprawdę zdolnego perkusisty i grać jeden z jego ulubionych utworów (Metallica, Master of Puppet) łamiąc rytm i tempo tak, aby brzmiało to choć trochę jak jazz… No, ale do rzeczy.

Powstała w 1993 roku w Brunszwiku formacja Jazzkantine od początku zaskakiwała słuchaczy swoją twórczością. Mieszanina jazzu, funky i hip – hopu przyniosła im w 1995 r. „Echo Award”, uznawaną za najważniejszą nagrodę niemieckiego przemysłu muzycznego. Następnie zaczęli komponować muzykę do spektakli teatralnych, zakończoną powstaniem projektu Tanzzkantine. Tym razem sięgnęli po rocka i metal lat 80. Co będzie następne? Laptopy poleasingowe Kraków

Pozostaje odpowiedź do kogo tak właściwie adresowana jest płyta Hell′s Kitchen? Na pewno d tych, dla których muzyka jest przede wszystkim źródłem radości, którzy potrafią bawić się dźwiękami i sprawia im to przyjemność. Oczywiście osoby, które nie znają oryginalnych aranżacji poszczególnych utworów też będą się dobrze bawiły przy naprawdę kunsztownych wykonaniach, ale miłośnicy rocka lat 80. chyba będą bawić się lepiej. Mniejsza zresztą z tym, bo płyty naprawdę posłuchać, gdyż będzie się do niej często wracać.

Tu można zobaczyć teledysk:

Tracklista:

 

1. Highway To Hell
2. Jump
3. Iron Horse
4. Ain′t Talkin′ ′Bout Love
5. Back In Black
6. Smoke On The Water
7. Paranoid
8. I Was Made For Loving You
9. Walk This Way
10. Strong Arm Of The Law
11. Hell′s Bells
12. Still In Love With You

Michał Nawrocki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *