Mark Knopfler: Get Lucky recenzja

W latach 70 i 80-tych odniósł z nimi spektakularne sukcesy na listach przebojów, z takim nagraniami jak: „Sultans Of Swing”, „Walk Of Life”, „Brothers In Arms” czy mega-hitem „Money For Nothing”. Dire Straits byli kilka razy nagradzani BRIT Awards, MTV Video Music Awards. Mają na swoim koncie statuetki Grammy.

Mark Knopfler swoją pierwszą solową płytę nagrał dopiero w 1996r. i był to krążek pt. „Golden Heart”. Kolejne ukazywały się: w 2000r. „Sailing To Philadelphia”, gdzie gościnnie wystąpili Van Morrison, James Taylor; „Shangri-La” w 2004r.; „Kill To Get Crimson”(2007r.), którą artysta nawiązał do swoich lat młodzieńczych.
Najnowszy studyjny krążek Marka Knopflera – „Get Lucky”, to połączenie rocka, bluesa i folku.

laptopy poleasingowe Kraków

Podobnie jak przy ostatniej płycie, Mark powraca w warstwie tekstowej do lat młodości spędzonych w Newcastle i Glasgow. Tradycyjnie przy nagraniu nowego materiału, towarzyszyli mu sprawdzeni i utalentowani muzycy: Chuck Ainlay i Guy Fletcher oraz akordeonista Phil Cunningham, flecista Michael McGoldrick i multiinstrumentalista John McCusker.

W istnie bluesowym stylu znajdziecie kompozycję „You Can′t Beat The House”, a głęboko zakorzenioną w celtyckich brzmieniach „Before Gas & TV”. Nagranie „Border Reiver” to utwór w folk-rockowej nucie, bohaterem której mógłby być kierowca ciężarówki. Natomiast ballada „Piper To the End” mówi o wujku, który zaginął podczas wojny, którego Mark Knopfler nigdy nie poznał.

W sumie jedenaście premierowych kompozycji jest, bardzo spokojnych, wprowadzających w zadumę, bez szaleństw, pełnych wspomnień a nawet nostalgii. Dla fanów talentu i twórczości Marka Knopflera płyta jest obowiązkowa.

Arkadiusz Kałucki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *