Mick Hucknall: American Soul recenzja płyty

Najnowszy krążek artysty, ′American Soul′ to zestaw 12 piosenek z klasyki soulu, które zostały poddane artystycznej interpretacji muzyka. Na płycie usłyszymy m.in. kawałki: Arthura Alexandera, Etty James czy Tyrone’a Davisa. Album powstał przy współpracy z producentem Andym Wrightem, zaś wydany został przez wydawnictwo Warner Music UK Limited.

Płyta rozpoczyna się baśniowym wstępem pierwszej piosenki, ′That′s How Strong My Love Is′, która jest singlem promującym album. Magii dodaje przepiękna gra instrumentów oraz delikatny głos Micka Hucknalla, który towarzyszy nam do ostatniej piosenki na albumie. Następny kawałek ′Turn Back The Hands Of Time′ rozpoczyna się dobrymi basowymi riffami. Jest to jeden z najbardziej żywych utworów na płycie, a w połączeniu z chórem daje pozytywny wydźwięk.

 

I′d Rather Go Blind′ tak jak większość utworów na ′American Soul′ emanuje spokojnymi brzmieniami. Swoim wykonaniem tego kawałka Mick przypomina Sama Cooka w piosence ′A Change Is Gonna Come′. Zaś w ′I Only Have Eyes For You′ widać podobieństwo do Tony’ego Bennetta, Mick bardzo dobrze wyciągnął dźwięki w akompaniamencie świetniej symfonicznej, wręcz filmowej muzyki. Moim faworytem jest ósmy kawałek na płycie czyli ′The Girl That Radiates That Charm′, na którym trąbki, pianino oraz chór współgrając przypominają połączenia rock’n’rolla z bluesem.

 

Przy większości utworów, od pierwszych chwil wsłuchania się, muzyka przenosi nas w odpowiednie dla siebie czasy. A to smokingi, cygara, jazzowe kluby, elegancie kobiety i ta nieziemska aura która łączy te wszystkie rzeczy za sprawą owej muzyki. Efekt piorunujący. Dla przykładu polecam wsłuchanie się w ′It′s Impossible′.

 

′American Soul′ nie posiada słabego punktu, prawdopodobnie dlatego, że wszystkie kawałki należą do klasyki soulu i już same w sobie są perfekcyjne. Należy wspomnieć, iż każdy z utworów idealnie komponuje się z melodyjnym głosem artysty i tu też trzeba przyznać, że skala głosu Micka jest naprawdę szeroka.

 

Stylistycznie płyta to mieszanka soulu, jazzu, bluesa i popu. W całości nie brzmi monotonnie i co najważniejsze nie nudzi. Wręcz przeciwnie odnosi się chęć słuchania dłużej niż te niecałe 40 minut. Co najważniejsze, nie usłyszymy elektronicznych eksperymentów i masy syntezatorów. Czysta gra instrumentów i świetny wokal, bez masy obróbek to żadkość w dzisiejszych czasach.

 

Płyta jest idealnym, brakującym ogniwem do spędzenia przyjemnego wieczoru z gorącą czekolada przy kominku. W sam raz na pogodę, która będzie nam towarzyszyła przez najbliższe miesiące. A z okazji zbliżających się świąt idealnie nadaje się na prezent pod choinkę.

 

Posiadacze płyty w dołączonej książeczce mogą przeczytać krótkie komentarze wokalisty do każdego z wykonanych kawałków. Dodatkowo wkładając płytę do komputera i włączając strone internetową www.mickhucknall/soulbonus można skorzystać z dodatkowego bonusu jakim są nagrania z występu muzyka w Royal Albert Hall.

 

Fanom przypominamy, że Mick Hucknall  26 marca przyszłego roku wstąpi w Warszawie, w Sali Kongresowej

Tekst pochodzi z portalu StacjaKultura.pl i jest jego własnością. Witryna jest utrzymana dzięki firmie AMSO Komputery poleasingowe,  która dba o to, aby dobre teksty nie znikły z sieci.

autor tekstu: Adrianna Kurdej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *